o nas kursy dla firm karty CV enoturystyka wydarzenia czytelnia informator

ďťż
SZKOLENIA DLA FIRM
• Komentowane
  degustacje win

• Degustacje na opak
• Komentowane kolacje
• Indywidualne szkolenia
  winiarskie

• Wyjazdy z winem w tle

KURSY WIEDZY O WINIE
• ENO 1W - info, program
Zgłoś się na kurs
Regulamin ENO1

• ENO 2 - info
Regulamin ENO2/ENO3/ENO4

Archiwum kursĂłw

Numer konta
   bankowego


KURS W PREZENCIE

NAJBLIĹťSZE KURSY PODSTAWOWE
WARSZAWA WARSZAWA
• 14/15 maja 2016 rezerwuj
wolne miejsca: 10
Wojciech BOŃKOWSKI
AUSTRIA - kurs ENO2
Warszawa, 21.06.2008


W 1985 r. Europą wstrząsnął skandal. Ujawniono, że niektórzy producenci w Austrii do swych win słodkich dodawali trujący glikol. Austriackie winiarstwo sięgnęło dna.
Jakże dalekie to czasy. Dziś wina austriackie są na ustach wszystkich, a eksport rośnie najszybciej ze wszystkich krajów świata (30% rocznie). Nowy Jork i Londyn oszalały na punkcie Grüner Veltlinera, wina z Wachau i Kamptal wypierają alzackie z tokijskich sushi-barów. Austriacy przez 20 lat całkowicie przebudowali swą świadomość i pokazali światu, jak wiele można zdziałać prostymi środkami. Jasne nazewnictwo, wyraziste smaki, bezbeczkowe, żywe, mineralne wina białe, soczyste i owocowe czerwone.

Ale Austria to nie tylko Veltliner z Kamptalu z metalową zakrętką i truskawkowy Zweigelt do picia na tarasie. Chlubiące się 2000-letnią tradycją winiarstwo ma przede wszystkim serię znakomitych terroirs i znakomitych szczepów, dostosowanych do miejscowych warunków. Wina światowej klasy powstają z Rieslinga i Veltlinera, ale wszak są i Rotgipfler, Zierfandler, Roter Veltliner, ciekawe interpretacje Sauvignon i Chardonnay, znakomite Gewürztraminery. Wina czerwone sięgają od ambitnych kupaży bordoskich po Pinot Noir klasy dobrych burgundów, a do tego trójca dobrze już zadomowionych na światowych salonach odmian: Zweigelt, St. Laurent i Blaufränkisch. Degustacja ENO2 była okazją do poznania wszystkich kolorów austriackiego wina.

1. Erwin Sabathi Sauvignon Blanc Klassik 2007
Przegląd austriackiej produkcji rozpoczęliśmy od południowej Styrii, regionu, który w ostatnich latach odniósł ogromny sukces swoimi winami białymi, szczególnie z takich odmian, jak Sauvignon Blanc i Chardonnay (zwany tu Morillon). Powstają one w dwóch nurtach: lekkich, żywych, starzonych tylko w kadziach stalowych (najczęściej zwanych Steirische Klassik) oraz poważniejszych, skoncentrowanych, z pojedynczych winnic, niekiedy starzonych w beczce. Ten pierwszy nurt reprezentowało wino od słynnego producenta Erwina Sabathiego. Proste, ale nie banalne, rześkie, ale nie kwaśne, mineralne, ale nie bez owocu – to całkiem poważne Sauvignon to picia w ciągu najbliższych 3 lat.

2. Manfred Tement Grassnitzberg Sauvignon Blanc 2004
Kolejne wino należało juz do wyższej kategorii, swoistego styryjskiego premier cru – winnica Grassnitzberg (na podłożu z wapienia muszlowego) uchodzi za jedno z najwybitniejszych siedlisk w regionie, szczególnie odpowiednie dla Sauvignon właśnie. Manfred Tement to gwiazda Styrii, winiarz słynący z potężnych, bardzo dojrzałych i niekiedy beczkowych win do długiego starzenia. W Grassnitzbergu ta wola mocy powstrzymana jest jednak mineralnym, ostrym charakterem terroir i starzeniem w dużych beczkach Fass (prezentowany przeze mnie na degustacji ENO2 Sauvignon Blanc Zieregg Tementa, leżakowany w baryłkach, ma zupełnie odmienny charakter). Bardzo ciekawa równowaga nut dojrzałych, maślanych, z tymi chłodniejszymi i mineralnymi, a także dość wysoką kwasowością. Niby wino już 4-letnie, a jeszcze dalekie od apogeum.

3. Ludwig Neumayer Sauvignon Blanc Wein vom Stein 2006
Trzecie z zaprezentowanych Sauvignon pochodziło z regionu Traisental na zachód od Wiednia. Posiada on tylko 700 ha winnic i jednego bardzo dobrego producenta – Neumayera właśnie – którego wina należą do najbardziej poszukiwanych w całej Austrii. Wino o fascynującej, głębokiej, bardzo czystej mineralności; spora dojrzałość owocu (14% alk.) i cielistość nie są tu w stanie przesłonić bezpośredniej ekspresji kamienia. Jedno z najciekawszych win degustacji.

4. Winkler-Hermaden Domäne Stürgkh Gewürztraminer 2005
Inną specjalnością Styrii – szczególnie jej południowo-zachodniej części, obfitującej w gleby bazaltowe – jest Gewürztraminer, dający tu wina nieco w stylu Alto Adige, tzn. raczej wytrawne, z nutami korzennymi i dobrą mineralnością. Zawierające tylko 13,5% alk. (i nieco cukru) wino od jednego z ciekawszych w tych stronach producentów dobrze pokazało ten ciekawy, alternatywny wobec win alzackich styl Traminera.

5. Leth Scheiben Roter Veltliner 2006
Region Wagram (dawniej zwany Donauland) na zachód od Wiednia do niedawna pozostawał w cieniu swych znanych sąsiadów, lecz w ostatnich latach jest coraz wyżej notowany za swe mineralno-owocowe Veltlinery. Nie tylko w wersji Grüner, lecz także rzadszej, występującej na szerszą skalę tylko w tym regionie (i na Morawach) Roter, dającej wina potężniejsze, tłustsze, ale też dobrze kwasowe. Wino z pojedynczej winnicy od Letha to dobry kompromis pomiędzy dojrzałym, egzotycznym, zgoła nie-Veltlinerowym owocem a kwasową strukturą. Wino wyraźnie ukazujące dojrzały, nieco alkoholowy charakter gorącego rocznika 2006.

6. Rudolf Fidesser Weinviertel DAC Grüner Veltliner 2007
Serię czterech win z flagowego białego szczepu austriackiego – Grüner Veltlinera, obejmującego przeszło 50% winnic w Dolnej Austrii – otworzyło wino z Weinviertel, kolejnego regionu, który do niedawna dostarczał jedynie win codziennych, prostych. Dobrym posunięciem marketingowym okazało się wprowadzenie tu w 2003 r. kategorii DAC, pomyślanej na kształt francuskiej AOC. Wina tak oznaczone muszą powstawać z Veltlinera i cechować się „rozpoznawalnym regionalnym charakterem”; są zawsze dość lekkie (12–12.5%). Podobnie jak styryjskie Klassik są to w najlepszych wydaniach – jak pity przez nas Fidesser – wina przystępne i bez wielkiej głębi terroir, ale całkiem poważne i wyważone.

7. Salomon Undhof Lindberg Grüner Veltliner Reserve 2006
Pierwszy z trójki wielkich terroirystycznych Veltlinerów pochodził z naddunajskiego Kremstal, regionu do niedawna pozostającego w cieniu swych sąsiadów – Kamptal i Wachau – lecz ostatnio chwalonego za coraz regularniejszą jakość i dobry mineralny rys swoich win. Także i tu w ostatnich latach wprowadzono kategorię DAC, tym razem przewidującą również szczebel Reserve dla ambitniejszych win. Takie właśnie było Lindberg 2006 od znanego producenta Salomon. Wino o dobrej dawce skalnych aromatów, unikające przesadnej dojrzałości i astronomicznej zawartości alkoholu wielu dzisiejszych Veltlinerów, choć z czasem ukazujące całkiem spore bogactwo spod znaku brzoskwini i moreli. Świetna równowaga i dobra niespodzianka.

8. Schloss Gobelsburg Lamm Grüner Veltliner 2006
Veltliner z jednej z czołowych parceli w Kamptal, od jednego z najciekawszych winiarzy, okazało się winem kontrowersyjnym. Zaważył tu afrykańsko-pustynny rocznik 2006 i jego 14,5% alk., co w połączeniu z winifikacją w beczkach Fass – wzmagającą ciepłotę wina i zaokrąglającą kwasowość – dało wino do pewnego stopnia płaskie, przegrzane, pomimo dobrej materii i głębi. Czy się poprawi? Doświadczenia z podobnym rocznikiem 2003 wskazują, że czas tego wulkanicznego ciepła mu raczej nie odejmie.

9. F.X. Pichler Grüner Veltliner Smaragd M 2006
Winiarz-legenda, najbardziej poszukiwane białe wina austriackie. Smaragdy Pichlera z Loibner Bergu i Kellerbergu to wina historyczne. Na szczycie jakościowej piramidy wielki F.X. Butelkuje jeszcze Rieslinga Unendlich oraz Veltlinera M, selekcję najdojrzalszych gron z czołowych parceli. To „najdojrzalsze” w 2006 okazało się jednak too much. 15%, nieco jeszcze cukru resztkowego, niska kwasowość, superdojrzałe, nieco zbotrytyzowane aromaty dały w efekcie wino fowistyczne, podobne w estetyce do Rieslingów Oliviera Humbrechta z Alzacji. Trudno było nie podziwiać tu tajemniczej harmonii całości i jakimś cudem przemyconej pod powierzchnią ognia mineralności, ale też trudno pić z prawdziwą zmysłową przyjemnością.

10. Martin Nigl Senftenberger Piri Riesling 2006
Z Veltlinerów przeszliśmy do Rieslingów: zawartość alkoholu od razu spadła (jako później dojrzewający szczep Riesling daje zawsze ok. 1% alk. mniej niż Veltliner), pojawiło się więcej cytrynowej kwasowości i szersze kwiatowe bukiety. Choć w winie Martina Nigla – wszak z chłodniejszego Kremstal – nuty galaretki owocowej niemal przypominały Gewürztraminera. Dobra równowaga tego średniej wagi terroirystycznego Rieslinga.

11. Willi Bründlmayer Zöbinger Heiligenstein Riesling Lyra 2006
Lyra to rzadko stosowany, innowacyjny sposób prowadzenia krzewów winorośli na dwóch żerdziach w kształcie litery V. Wzmagający fotosyntezę system pozwala na bardziej harmonijne dojrzewanie gron. Dobrze, że w 2006 dał jedynie 13,5% alk., gdyż wino urzekało czystym, precyzyjnym owocem i pomimo dość niskiej kwasowości i gładkiej faktury było w sumie winem uczciwie mineralnym, choć – jak to zawsze z Lyrą Bründlmayera - cichym, interpretacyjnym.

12. Leo Alzinger Steinertal Riesling Smaragd 2006
Serię Rieslingów zakończyliśmy winem z istnego grand cru w Wachau, od winiarza, który dzięki swemu purystycznemu, kwasowemu stylowi w ostatnich gorących rocznikach święci prawdziwe triumfy. Jesteśmy tu na antypodach stylu F. X. Pichlera czy Gobelsburg Lamm 2006, w krainie chłodnej, stalowej, kwasowej, zielonej, mineralnej. Wino ma przed sobą długą przyszłość, ale już dziś robi wrażenie głęboką koncentracją i zwartością owocu.

13. Johannes Stadlmann Mandel-Höh Zierfandler 2007
Pozostaliśmy w Dolnej Austrii, lecz przenieśliśmy się do wapiennych winnic na południe od Wiednia. Ich odwieczną specjalnością było korpulentne, najczęściej półwytrawne wino mieszane w dwóch lokalnych odmian: Rotgipfler i Zierfandler. Dziś producenci coraz częściej produkują z nich modernistyczne, czyste, mineralne wina jednoszczepowe, które mogą być naprawdę arcyciekawe. Mandel-Höh Stadlmanna uchodzi za najlepszą interpretację samodzielnego Zierfandlera. Szczep ten cechuje się przede wszystkim ostrą kwasowością, którą ujarzmić mogą tylko późne zbiory i staranna winifikacja. Wino zrazu cytrynowe, ostre, mineralne, fantastycznie finezyjne, z czasem ujawniające całkiem sporą masę i bogactwo. Jedna z lepszych relacji jakości do ceny całej degustacji.

14. Karl Alphart Rotgipfler Rodauner Top Selektion 2006
Po najwyższym wcieleniu Zierfandlera spróbowaliśmy czołowej interpretacji siostrzanego Rotgipflera. Jest to szczep o innym charakterze, potężniejszym, cielistszym, pieprznym, mniej kwasowym; na tyle mocnym, że może bez utraty własnego charakteru fermentować w dębowych beczkach. Półtora roku to dla najbardziej wyśrubowanego Rotgipflera Alpharta wiek młodociany, ale wino pomimo pewnej chaotyczności już robiło wrażenie koncentracją, głębią, dojrzałością (bez cukru resztkowego), a przykład rocznika 2004, który tej wiosny wygrał w cuglach inną degustację ENO2 Szczepy Przyszłości, wskazuje, że czas będzie mu tylko sprzyjał.

15. Franz Wieninger Rosengartl Alte Reben 2006
Jak wiadomo, Wiedeń jest jedyną europejską stolicą, która od dawien dawna może pochwalić się prężnym lokalnym winiarstwem (dziś 700 ha). Wina powstają tu w dwóch kolorach i wielu stylach, lecz najbardziej typowe i charakterystyczne są wytrawne białe, powstające ze starych winnic, obsadzonych mieszanką tradycyjnych szczepów, które zbiera się i winifikuje razem (system ten zwie się Gemischter Satz). Rosengartl to apoteoza tego tradycyjnego gatunku wina: powstaje z ponad 50-letnich krzewów w sercu najważniejszej wiedeńskiej winnicy – Nussberg. Wino starzone tylko w kadzi stalowej, ale egzotyczne, bogate (spory udział w kompozycji ma Gewürztraminer). To pierwszy rocznik tej super-selekcji; zastanawialiśmy się, czy wino mało kwasowe, pieprzne, miękkie, choć całkiem mineralne, będzie się dobrze starzeć.

16. Velich Chardonnay Tiglat 2002
Bracia Velichowie od 1993 r. produkują jedne z najbardziej burgundzkich, mineralnych Chardonnay nie tylko w Austrii. Sięgnęliśmy po starszy rocznik flagowego Tiglat – i nie zawiedliśmy się. Uznane za jedno z najciekawszych win białych degustacji, mocne, z nutami beczkowymi, które są w całym przebiegu smakowym obecne, ale zawsze w tle kwasowo-mineralnego owocu - który można było porównać tylko do Burgundii.

17. Strohmeier Schilcher Lestoa’ 2006
Jako łącznik między winami białymi i czerwonymi nieco prowokacyjnie podałem schilchera, specjalność zachodniej części Styrii, przez niektórych uważaną raczej za rustykalny napój orzeźwiający niż poważne wino. Stereotyp ten ma rację bytu wobec większości schilcherów, cienkich, kwaśnych i zielonych. Lecz Strohmeier, prawdziwy mistrz i ambasador szczepu Blauer Wildbacher, przy drakońskim ograniczeniu wydajności (w tym roczniku było to mniej niż 10 hl/ha, na poziomie tokajskich aszú!) i starannej winifikacji uzyskał arcyciekawe wino różowe, z mocną strukturą i tajemniczym poziomkowo-ziołowym owocem. Winiarski freak dużej klasy.

18. Familie Auer Zweigelt Wojtek 2006
Wino winifikowane (osobiście) przez naszego kolegę Wojciecha Gogolińskiego okazało sie znakomitym wprowadzeniem w problematykę austriackich win czerwonych: proste, soczyste, malinowe, pieprzne, ciut czekoladowe, ujmowało czystością owocowych smaków.

19. Glatzer Rubin Carnuntum 2005
Z trzech najpopularniejszych austriackich szczepów czerwonych największe znaczenie ilościowe ma Blauer Zweigelt, gęsty, superowocowy, w swych ambitnych wcieleniach obdarzony jednak całkiem mocną strukturą. Dobrym siedliskiem dla tej odmiany okazały sie gliniaste gleby w Carnuntum, regionie położonym na wschód od Wiednia. Rubin Carnuntum to swego rodzaju odpowiednik Weinviertel DAC: zbiorcza apelacja dla stosunkowo lekkich win z Zweigelta, o rozpoznawalnym regionalnym charakterze. Walter Glatzer starzy swego Rubina w używanych baryłkach, przez co ma on więcej niż zwykle struktury i może leżakować parę lat.

20. Umathum Hallebühl 2000
Ile można „wycisnąć” z Zweigelta, pokazało jedno z czołowych win austriackich, fantastycznie bordoskie (a w opinii niektórych obecnych – supertoskańskie), głębokie, jedwabiste single vineyard Josefa Umathuma (90% Zweigelta z domieszką Blaufränkisch i St. Laurenta), wino wciąż młode, dojrzałe, porzeczkowe, z bardzo dobrą jak na ten ciepły rocznik kwasowością.

21. Gesellmann Blaufränkisch Hochacker 2006
O ile Zweigelta opisuje się najczęściej słowem „czekolada” i porównuje do Grenache czy Zinfandela, o tyle Blaufränkisch charakterem zbliża sie do Pinot Noir i zbudowany jest często wokół kwasowości. Od dziesięcioleci dominujący w szczepowym krajobrazie Burgenlandii na wschodzie Austrii, do niedawna nie cieszył się jednak większym prestiżem. Winą za to obarczać można modę na wina pełne i gęste, kłócącą się z finezyjną, kwasową naturą szczepu. Dopiero od kilku lat w rękach winiarzy szukających w pierwszym rzędzie finezji i ekspresji terroir Blaufränkisch pokazał swe prawdziwe możliwości. Jednym z jego czempionów jest właśnie rodzina Gesellmann, a najlepszym tego dowodem – ich półśredni, małodębowy (tylko duże beki Fass), jasny, rześki, niezakłamany i mineralny Hochacker.

22. Moric Neckenmarkt Blaufränkisch 2003
Na kolejny szczebel terroiryzmu wspięliśmy się wraz z Rolandem Velichem, który od 2002 r. w okręgu Mittelburgenland robi Blaufränkisch w kluczu burgundzkim: winifikowane z użyciem tradycyjnych francuskich technik i zhierarchizowane na podobieństwo piramidy région–village–grand cru. Ten drugi stopień reprezentują w winiarni Moric wina z dwóch czołowych dla Blaufränkisch burgenlandzkich gmin: Neckenmarkt i Lutzmannsburg. Dzięki dużej proporcji starych, nawet 80-letnich krzewów Velichowi udaje się uzyskać wina o świetnej finezji i głębi, kwasowe, żywe, ale też z materią znacznie gęstszą od win w nurcie tradycyjnym (jak powyższy Gesellmann). Styl Velicha został tu nieco zmiękczony i rozgrzany niemal likierowym charakterem rocznika 2003, ale i tak otrzymaliśmy wino czyste i z godnym Roberto Carlosa „wykopem”.

23. Juris St. Laurent Reserve 2002
Szczepem o najdłuższej historii w austriackich winnicach jest St. Laurent (dawniej zwany w polszczyźnie wawrzyńcem), zaliczany do rodziny Pinotów, dający wina korpulentniejsze, bardziej mięsiste od Pinot Noir. Jest to odmiana kapryśna i trudna w obróbce, często dająca przytłoczyć się starzeniem w beczce. Nuty beczkowe są w ambitnych (najczęściej pochodzących z Thermenregion lub Burgenlandii) Laurentach zawsze wyraźne, chodzi o to, by im przeciwstawić mocny mineralny ekstrakt i garbniki. Rodzina Stiegelmarów uchodzi wraz z Umathumem i J. Reinischem za czołowego interpretatora tego szczepu. W 2002 r. sztuka udała im się w pełni: wino jest na wskroś mocne, zarazem bez nadmiernego ekstraktu, z dobrą równowagą pomimo sporego alkoholu i drobnych nut zielonych, kontynentalnych. Może jeszcze poczekać na wypicie.

24. Gernot & Heike Heinrich Gabarinza 2002
Przegląd win czerwonych zakończyliśmy jednym z najbardziej znanych, a przez niektórych uważanym wręcz za najlepsze, austriackich win autorskich. Powstają one w całym Burgenlandzie i wielu innych regionach z kompozycji szczepów, najczęściej na bazie Zweigelta i Blaufränkisch z dodatkiem odmian francuskich (w naszym przypadku 65% Zweigelt, 20% Blaufränkisch, 7% St. Laurent i 8% Merlot). O ile poprzednio prezentowane butelki czerwone wywołały pewien stopień kontrowersji swymi mocno kontynentalnymi, germańskimi smakami, Gabarinza zdobyła powszechne uznane uczestników degustacji i przekonała do siebie nawet zadeklarowanych miłośników win włoskich i hiszpańskich. Wino jeszcze może leżakować.

25. Feiler-Artinger Ruster Ausbruch Pinot Cuvée 2006
Aż do 1985 r. najsłynniejszymi winami austriackimi były wina słodkie. Lecz to one najbardziej ucierpiały na glikolowym skandalu. Dziś radzą sobie doskonale, ale też pozostają stosunkowo mało znane i poważane poza samą Austrią. A wszak nie ma wątpliwości, że szczególnie nad Jeziorem Nezyderskim powstawać mogą wina regularniejsze niż w Tokaju i o wiele bardziej skoncentrowane niż w Sauternes. Najlepsi winiarze niemal w każdym roczniku pracują tu na zawartościach cukru przekraczających 200 g/l! Apelacją o najdłuższej renomie jest Ruster Ausbruch, na lewym, zachodnim brzegu Jeziora. Styl rodziny Feiler określa się często jako elegancki, wycofany – i te cechy były wyraźne w ich flagowym Pinot Cuvée (kompozycja Grau- i Weissburgundera), który fantastycznie skrywał swe 211 g cukru resztkowego pod gładką, śmietanową, całkiem wszak żywą kwasowością.

26. Alois Kracher TBA No. 6 Welschriesling Zwischen den Seen 1998
Degustację zakończyliśmy butelką bez mała legendarną. Legendę wzmógł niestety fakt, iż jej twórca, uważany za największego wirtuoza win słodkich w Austrii i nie tylko, Alois Kracher, zmarł zimie 2007 r. w wieku zaledwie 49 lat. Po dekadzie starzenia jego popisowy Welschriesling okazał się winem fascynującym, masywnym, złożonym, niezwykle słodkim (technicznie miał mniej cukru niż wino Feiler-Artinger, ale łagodniejszą kwasowość), zarazem nie nużącym, a raczej budzącym. Jak na koniec degustacji ENO2 przystało.

powrót do strony głównej