o nas kursy dla firm karty CV enoturystyka wydarzenia czytelnia informator

SZKOLENIA DLA FIRM
• Komentowane
  degustacje win

• Degustacje na opak
• Komentowane kolacje
• Indywidualne szkolenia
  winiarskie

• Wyjazdy z winem w tle

KURSY WIEDZY O WINIE
• ENO 1W - info, program
Zgłoś się na kurs
Regulamin ENO1

• ENO 2 - info
Regulamin ENO2/ENO3/ENO4

Archiwum kursów

Numer konta
   bankowego


KURS W PREZENCIE

NAJBLIŻSZE KURSY PODSTAWOWE
WARSZAWA WARSZAWA
• 14/15 maja 2016 rezerwuj
wolne miejsca: 10
Wojciech BOŃKOWSKI
WŁOCHY ŚRODKOWE - kurs ENO2
Warszawa, 16.12.2007


Sympatie winomanów dość równomiernie rozkładają się, jak wiadomo, między Południe i Północ. W wieczystym i nierozstrzygalnym sporze pomiędzy Bordeaux, Burgundią, rieslingiem itd. z jednej strony a Châteauneuf-du-Pape, Prioratem, nero d’avola itd. z drugiej wytaczane są najcięższe argumenty smakowo-cywilizacyjno-duchowe. Jest jednak taki kraj, gdzie mocnego smakowo-duchowego sensu nabiera kategoria Środka – są nim Włochy.

Degustacja ENO2 Środkowe Włochy w Warszawie 16.12.2006 zamknęła serię regionalnych przeglądów Italii – wcześniej miałem przyjemność na osobnych spotkaniach przedstawić wina z Włoch północnych i południowych. Chyba nie tylko w moim odczuciu Środek wypadł najefektowniej. Wyrównany i wysoki poziom reprezentowały wina białe, które zelektryzowały uczestników degustacji w wyraźnie większym stopniu, aniżeli podobne ilościowo zestawy z Północy i Południa. To pewne zaskoczenie, bowiem o klasycznym winach białych z Włoch środkowych – albanie, verdicchio, trebbiano, orvieto czy winach z Lacjum – mówi się zwykle z przekąsem, że to wina „wiejskie” albo „knajpiane”. Wśród win czerwonych zaskoczenie było mniejsze, bo wszak chianti, brunello czy montepulciano to wina uznane i sławne. Ale chyba mało kto się spodziewał takiej klasy po rzymskim cesanese czy umbryjskim sagrantino.

Liguria
Lupi Riviera Ligure di Ponente Pigato Le Petraie 2005
Nadmorska Liguria specjalizuje się w winach białych z kilku szczepów, przede wszystkim pigato i vermentino. Są to wina rześkie i zwykle dość lekkie, ale nie niepoważne. Pigato od czołowego producenta regionu w udany sposób wprowadziło nas w świat słono-gorzkich smaków liguryjskich. Ładny owoc, jabłko, trochę ziołowości, żywa kwasowość predestynują tę butelkę do owoców morza. Dobre już dziś, ale powinno się rozwinąć w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat.

Laura Aschero Riviera Ligure di Ponente Vermentino 2004
Potwierdziło swoja sławę jednego z najlepszych europejskich vermentino. Wyraźne było tu staranie o większą dojrzałość i strukturę (liguryjskie vermentino to zwykle najlżejsze, najoszczędniejsze w ekspresji wersje tego szczepu): nuty brzoskwiniowe, lekko miodowe charakterystyczne dla późnego zbioru, w ustach typowy dla Ligurii rysunek – wysoka kwasowość, absolutna wytrawność i nuta słonej mineralności. Młode - trzymać jeszcze co najmniej dwa lata.

Durin Riviera Ligure di Ponente Rossese 2004
Stary liguryjski szczep rossese, szczególnie w swoim mateczniku (DOC Rossese di Dolceacqua), potrafi dać wino zdumiewająco indywidualne i wyraziste. My spróbowaliśmy lżejszej wersji z apelacji Riviera di Ponente, o typowej jasnej barwie i aromacie kwaskowatych malin. W ustach wino lekkie, ale soczyste, ładnie wyrysowane, z wyraźnym niuansem kwiatowym; nieobeznanym z rossese mogło przypominać francuski cinsault lub południowe pinot noir. Typ wina czerwonego do ryby (tuńczyk!).

Emilia-Romania
La Stoppa Macchiona 1997
Z tym winem, pochodzącym z gwiazdorskiej posiadłości w Emilii (DOC Colli Piacentini), wiązałem spore nadzieje, bowiem degustowane młode roczniki zachwyciły mnie. Niestety przytrafiła nam się źle przechowywana butelka: przesiąknięty korek i wyraźne utlenienie wina sprawiały, ze smakowało ono jak rocznik 1977. Szkoda.

Fattoria Zerbina Sangiovese di Romagna Superiore Riserva Pietramora 1998
Rozczarowanie z Macchioną całkowicie wynagrodził nam „czarny brylant”, jak można interpretować włoską nazwę tego wina. Ta wyśrubowana riserva od czołowego producenta w (nierównej) apelacji przyćmiła o wiele sławniejsze sangiovese toskańskie. Niebywała koncentracja i ekstrakt (ale bez nadmiernego ciężaru), ani śladu beczki, wciąż obecne, wyraziste garbniki, ciemna jak noc esencja włoskiej wiśni – składają się na to fenomenalne wino, które ma przed sobą jeszcze dobre dziesięć lat dojrzewania. Atrakcyjna za tę jakość cena (25 €).

Toskania
Giovanni Panizzi Vernaccia di San Gimignano 2004
Reprezentatywne wino z najlepszej toskańskiej apelacji win białych. Wydaje się lekkie, zwiewne, ale ma mineralną solidność i ostrość, które zapewnia mu dziesięć lat ewolucji w butelce. Dobry owoc – jabłko, trochę selera – choć do picia solo brak nieco wyrazistości.

Tenimenti Angelini Vino Nobile di Montepulciano Simposio 2001
Ambitna riserva starzona w całości w nowych beczkach. Wino na wskroś poważne, bardzo przekonujące, choć jeszcze za młode (mocne garbniki). Nietypowa dla apelacji wysoka kwasowość, która dla niektórych ust może okazać się trudna w odbiorze, choć przy mocnej potrawie (dzik) pokaże swoja użyteczność. Świetne Nobile.

Castello di Volpaia Chianti Classico Riserva 2000
To słynne wino miało nam ukazać model czystego toskańskiego sangiovese. Wino jednak nie porwało, co można częściowo zrzucić na karb dość trudnego w tych stronach rocznika. Znakomita ciemna barwa, natomiast w zapachu i smaku dominują nuty ziemiste, wręcz nieco zielone; owoc wydał nam się nieco przyćmiony. Być może za kilka lat wino wyjdzie z dołka.

Tenuta di Ghizzano Veneroso 2000
Z Chianti Classico przenieśliśmy się w okolice Pizy, do tej pory nie słynące z nadzwyczajnych win, które jednak dzięki wysiłkowi kilku ambitnych producentów dokonały znaczącego skoku. Czołowe wino tej tenuty to kompozycja 60% sangiovese i 40% cabernet sauvignon. Wino zrazu dość zamknięte, o wyraźnie zredukowanym bukiecie, potrzebuje co najmniej godzinnej dekantacji. W tej chwili do głosu dochodzi cabernet sauvignon (nuty papryki i mocne bordoskie garbniki), wino powoli pokrywa się balsamiczną patyną, ale przez najbliższe lata będzie coraz lepsze. Dobra klasa.

Podere Grattamacco Bolgheri Rosso Superiore 2000
To drogie (55 €) wino jest mniej drogie i sławne od swoich sąsiadów w apelacji (Ornellaia, Sassicaia), a w opinii niżej podpisanego – wcale od nich nie gorsze. Udowodniło to w znakomitym w Bolgheri roczniku. Wino piękne, harmonijne, stopione, łączące lekko roślinne nuty cabernet sauvignon z włoską elegancją i jeżynową słodyczą. Ciągle młode i pełne wigoru, będzie można doń wrócić w roku 2016. Wybrane drugim najlepszym winem degustacji.

Lacjum
Villa Simone Frascati Superiore Vigneto Filonardi 2005
Frascati to nie tylko ulica w Warszawie, ale i stare etruskie miasteczko na południe od Rzymu, które upodobali sobie ongiś rzymscy kardynałowie. Gustowali one zapewne w tutejszych winach białych na bazie szczepu malvasia, lekkich, miękkich, powstających na ciekawych glebach wulkanicznych. Wino pomimo swej modelowości nie porwało uczestników degustacji; było odpowiednio jabłkowe i mineralne, ale trochę blade.

Casale della Ioria Cesanese del Piglio Torre del Piano 2003
Cesanese to starożytny szczep rzymski, który w latach powojennych mocno podupadł. Dziś przeżywa mały renesans w apelacjach DOC Cesanese del Piglio i d'Affile, w czym spora zasługa tego znakomitego producenta. Wino dla wtajemniczonych, znakomicie skoncentrowane, jeszcze bardzo młode (lekkie nuty beczkowe), przeczące obiegowej prawdzie, że cesanese szybko ewoluuje. Za parę lat, gdy usłyszy o nim świat, zrobi się o wiele droższe (na razie 18 €).

Umbria
Decugnano dei Barbi Orvieto Classico Superiore 2005
Orvieto to jedno z najsłynniejszych włoskich win białych; powstaje z koktajlu pięciu szczepów na wzgórzach wokół miasta z piękną katedrą. Zaprezentowane przeze mnie podstawowe Orvieto dobrego producenta w udany sposób łączyło przyjemny gruszkowy owoc z mineralną strukturą, choć jak w wielu Orvieto mógł nieco przeszkadzać odczuwalny alkohol.

Arnaldo Caprai Sagrantino di Montefalco 25 Anni 1998
Do niedawna zagrożony, dziś brylujący na salonach szczep sagrantino uchodzi za najbardziej garbnikowy na świecie, a superwino Marka Caprai – za najbardziej garbnikową jego interpretację. W dodatku zaprezentowałem dość chłodny i kontynentalny rocznik 1998, którego główną cechą są właśnie wyraziste garbniki. Efekt? "Wino-czołg", jak je roboczo określiliśmy. Fenomenalny, soczysty, przy całej mocy elegancki bukiet porzeczkowy oraz już ładne zintegrowane usta, które kończyła jednak fontanna twardych jak pięść boksera garbników. Ich posmak czułem jeszcze po dwóch godzinach. Trudno powiedzieć, czy wino kiedyś całkiem je wtopi w swoją materię – na razie polecić można do picia roczniki starsze (1993, 1995) lub cieplejsze (1997) oraz lżejsze Sagrantino Caprai. Czwarte miejsce w roboczym rankingu na najlepsze wino czerwone degustacji.

Marchia
Fratelli Bucci Verdicchio dei Castelli di Jesi Classico Riserva Villa Bucci 2001
Nadal niedoceniany szczep verdicchio jest jedną z gwiazd peryferyjnej Italii. Daje rześkie, wyważone, mocno owocowe wina białe z „drugim dnem”, mineralną strukturą, dzięki której może kilka lat dojrzewać w butelce. Klejnotem tej bardzo równej w ostatnich latach apelacji jest Villa Bucci, specjalna selekcja producenta starzona w dużych beczkach. Wino powoli przywdziewające bukiet dojrzały, miodowy, z lekkim niuansem starego drewna, dość ciche, nieoczywiste, z ewidentną klasą, choć może bez ekspresji Vermentino Aschera, z którym starło się w boju o złoty medal degustacji w konkurencji win białych.

Malacari Rosso Conero Grigiano 2003
Najlepszym czerwonym szczepem Marchii i pobliskiej Abruzji jest montepulciano, odmiana na wskroś nowoczesna, dająca wina szczodre, gładkie, czarne jak noc, zmysłowe, zarazem głębokie i długowieczne. Wapienne stoki majestatycznego Monte Conero uchodzą za najlepsze dlań siedlisko. W tej apelacji od kilku lat wybija się producent Malacari, który ze swych najlepszych gron wykonał te riservę starzoną w nowym dębie. Wino mocno jeszcze beczkowe i młode, dało dobre wyobrażenie o fenomenalnych możliwościach montepulciano.

Le Caniette Rosso Piceno Superiore Nero di Vite 2000
Drugą ojczyzną montepulciano w Marchii jest południowa apelacji Rosso Piceno, gdzie tradycyjnie szczep ten podkręca się sporą domieszką kwasowego sangiovese. Nero di Vite to obok garażowego Kurni najwybitniejsze wino tych stron. Wbrew obawom rocznik 2000 jest wciąż w znakomitej formie, żywy, pełen owocu, choć z zaczątkiem balsamicznej patyny. Pić lub trzymać. W improwizowanym głosowaniu wybrane najlepszym winem degustacji.

Abruzja
Valentini Trebbiano d'Abruzzo 1995
O trebbiano utarło się mówić wyłącznie źle, zapominając, że w swych najlepszych siedliskach ten trudny szczep może dać ciekawe, indywidualne wina. Mistrzem trebbiano i jednym z najbardziej „kultowych” winiarzy włoskich był niedawno zmarły Edoardo Valentini. Jego Trebbiano z dobrego starszego rocznika sprawiło nam jednak niemały kłopot. Było tu ładne bogactwo i świetna kwasowa struktura, ale i dużo nut nieczystych, piwnicznych, na granicy korka. Wino ze wszech miar „dziwne”, które znalazło wśród uczestników degustacji swych obrońców, ale i zdecydowanych wrogów.

Gianni Masciarelli Montepulciano d'Abruzzo Villa Gemma 1999
Degustację zakończył kolejny „czołg”, najbardziej prestiżowa czerwona butelka Abruzji. Masciarelli jest antagonistą Valentiniego, winiarzem, który zaszczepił w Abruzji nowoczesność spod znaku francuskich beczek. Jego Villa Gemma w degustacjach w ciemno bywa mylona z czołowymi bordeaux. Coś jest na rzeczy, bo zapachy – grafit, dojrzała porzeczka – rzeczywiście przypominają caberneta. Wino wchodzi powoli w wiek dojrzały, jest wspaniale skoncentrowane, ale nie nadmiernie ciężkie, swoiście eleganckie, stopione, chłodne, bardzo długie. Swoją nieoczywistością i pogodzeniem przeciwieństw znakomicie ukoronowało degustację.

powrót do strony głównej