o nas kursy dla firm karty CV enoturystyka wydarzenia czytelnia informator

SZKOLENIA DLA FIRM
• Komentowane
  degustacje win

• Degustacje na opak
• Komentowane kolacje
• Indywidualne szkolenia
  winiarskie

• Wyjazdy z winem w tle

KURSY WIEDZY O WINIE
• ENO 1W - info, program
Zgłoś się na kurs
Regulamin ENO1

• ENO 2 - info
Regulamin ENO2/ENO3/ENO4

Archiwum kursów

Numer konta
   bankowego


KURS W PREZENCIE

NAJBLIŻSZE KURSY PODSTAWOWE
WARSZAWA WARSZAWA
• 14/15 maja 2016 rezerwuj
wolne miejsca: 10
Marek BIEŃCZYK
IKONY FRANCJI czyli Francja wraca - kurs ENO 2
Warszawa, 18.03.2006


Dzięki kilku prężnym importerem od niedawna mamy na półkach wina francuskie wytwarzane przez wielu czołowych producentów Francji. Niegdyś obecność winiarskiej Francji w polskich sklepach była bliska katastrofalnej. Docierały do nas głównie wina wielkich negocjantów i marek, anonimowych spółdzielni; nawet dobre i znane apelacje były reprezentowane przez wina na średnim poziomie. Na kursie “Ikony Francji” przedstawiłem wreszcie u nas dostępne wina bardzo interesujących i znanych winiarzy tworzących obraz wielkiej Francji winiarskiej. Co więcej, dobór win jest tylko jednym z możliwych, z łatwością można by znaleźć selekcję do kursu „Ikony Francji II” i „Ikony Francji III”. Oczywiście niektóre – w istocie dwa, może trzy - wina mogły rozczarować, niemniej nie zmienia to sytuacji, że stajemy się krajem winiarskiej „normalności”, w którym każdy może pić co innego, wina, które lubi lub o których słyszał, a nie tylko te, które wciśnięto niedoświadczonemu lub zainteresowanemu wyłącznie zyskiem importerowi. Z 19 win przedstawionych na naszej degustacji połowa okazała się winami bardzo wysokiej, a nawet najwyższej klasy. Niczym Litwa pod Grunwaldem, Francja powraca na pole winiarskiej walki po sromotnej dezercji w latach 90-tych. Nasz dzisiejszy rynek zaczyna odzwierciedlać zresztą prawidłowość światową: na wymagających rynkach anglosaskich i germańskich Francja zaczyna bardzo powoli odzyskiwać stracone pozycje. Dotyczy to jednak przede wszystkim win z prestiżowych apelacji lub win od uznanych producentów. Wina z niskiej półki, które siłą rzeczy nie mogły być obiektem naszego zainteresowania na spotkaniu tego rodzaju, wciąż cierpią z powodu międzynarodowej konkurencji. Najbardziej ostatnio spektakularnym przykładem są ceny en primeurs rocznika 2005 w Bordeaux. Ogłoszony za wybitny, przyniósł znanym châteaux niesłychane zyski; niektóre posiadłości zażądały za swe wina o 300% więcej niż w roku 2004 i nie miały kłopoty ze sprzedażą; natomiast ceny prostych bordeaux nie ruszyły o włos.

Degustacja potwierdziła tezę, że nie ma wielkich apelacji, są tylko wielcy producenci. Dwie słynne bordoskie posiadłości, Clos Fourtet i Pichon Longueville pokazały ogromną klasę, nawet w tych słabszych rocznikach, które przyszło nam degustować. Pomerol słabszego producenta z wielkiego 2000 roku rozczarował, choć wedle obiegowej opinii w świetnym roczniku wino „robi się samo”. Potwierdziły swą klasę tak znane posiadłości jak Pol Roger, Mas Daumas czy Château d’Aydie. Winiarz „kontrowersyjny”, za jakiego uchodzi Barral, zaskoczył uczestników winem istotnie kontrowersyjnym. W tym ciekawym w mym odczuciu spotkaniu Francja przedstawiła swe najbardziej znane strony: klasycyzm (dwa wspomniane wielkie wina bordoskie, szampan, inne wina białe); anarchię i indywidualizm (Barral), oraz stronę nowoczesną (mam na myśli wina z mniej znanych miejsc, które wybiły się na wielki poziom jak Madiran).
I choć prowadzący degustację strzegł klasycznych pozycji, większość uczestników na wino spotkania wybrała anarchistyczne Jadis Barrala.

Poniżej przedstawiam listę win i kilka słów o producentach (zapowiedź przed degustacją). Poniżej notek, italikiem, uwagi po degustacji.

DEGUSTACJA

1.Bourgeuil 2001 Domaine de Chanteleuserie

Rozpoczynamy degustację od prostego wina z Doliny Loary. 100% cabernet franc, jak większość czerwonych win loarskich (jedynie w Sancerre wina czerwone powstają z pinot noir; w innych podregionach loarskich obok cabernet franc występują też m.in. pineau d’aunis, cabernet sauvignon i gamay). Bourgeuil jest apelacją, która ostatnio zyskuje na popularności i zaczyna być uważana za równą liderowi loarskich win czerwonych – Chinon. Domaine de Chanteleseurie należy do czołowych w tej apelacji. Od kilku lat stery przejęło nowe pokolenie (jeszcze do niedawna ojciec rodu starzył wina w beczkach z kasztanowca!)

Wino dobrze zaprezentowało typowe cechy loarskiego cabernet franc: kwiatowy bukiet, wysoką kwasowość. Przygotowało usta do win poważniejszych, ale niektórym uczestnikom jego kwasowość nie przypadła do gustu. Jakość owocu nie była najwyższa, ale nie należy zapominać, że mieliśmy do czynienia z winem tanim, codziennym.

2. Chambolle-Musigny Vieilles Vignes 2001 Domaine Frederic Magnien

Apelacja Chambolle-Musigny położona na północy Côte-de-Nuits uznawana jest za najbardziej delikatną ze wszystkich apelacji burgundzkich. Frederic Magnien to w chwili obecnej najbardziej znany producent burgundów na naszym rynku. Wytwarza on burgundy nowoczesne, ze sporym ekstraktem, lecz bardzo wyważone i winifikowane z uszanowaniem dla terroir (rdzenne drożdże, brak filltracji) Jedna gwiazdka w przewodniku La Revue du Vin de France (RVF).

Dobry burgund na poziomie początkowo-średnim. Typowa dla apelacji lekkość, zwiewność, pewna wstrzemięźliwość. Wino krągłe, harmonijne, nieco jeszcze ściągające w końcówce.

3. Silex Pouilly Fumé 2004 Domaine Bailly-Reverdy

To jedyny w dzisiejszej degustacji czysty sauvignon blanc (ale odmiana wróci jeszcze w kupażach). Pouilly-Fumé to sąsiad bardziej znanej apelacji Sancerre. Silex, nazwa wapienno-krzemiennego terroir, występuje na wielu tutejszych winach, w tym na jednym z najsłynniejszych sauvignon blanc świata, winie Didier Dageneau. Domaine Bailly-Reverdy nie jest aż tak znana, nie należy do ścisłej czołówki w apelacji, ale uchodzi za jedną z lepszych.

Bardzo ładna mineralność tego wina, wysuwająca na pierwszy plan cechy terroir, przypadła do gustu uczestnikom spotkania Dla kilku osób najlepsze białe wino tej degustacji uderzające swymi krzemiennymi smakami.

4. Terres Chaudes Saumur Champigny 2004 Domaines des Roches Neuves (Thierry Germain)

Wracamy nad Loarę. Thierry Germain należy do ekstraklasy loarskich winiarzy. Jego posiadłość w ostatniej klasyfikacji La Revue de Vins de France została zaliczona do crus exceptionnels i uznana za czwartą pod względem jakości spośród wszystkich winnic regionu. Terres Chaudes to środkowa cuvée Germaine’a. Uprawa i winifikacja od niedawna biodynamiczna. W ostatnich latach znacząca zmiana: Germain zaczął zbierać grona wcześniej, aby nie „przegrzać” swych win, nie przeładować ich materią i alkoholem. To wyraz nowej, zbawiennej tendencji wśród najbardziej świadomych winiarzy. Jego najlepsze wino nazywa się La Marginale, ale w Polsce jest nieobecne. Thierry Germain – to druga tendencja ostatnich lat – używa też coraz mniej nowej beczki. Terres Chaudes jest nazwą gleby, z której wywodzi się degustowane dzisiaj wino.

Wino dużej klasy, jeszcze bardzo młode, trudniejsze od innych win tego spotkania, w odczuciu prowadzącego spełniło trudne zadanie, jakim jest nakłanianie polskich winomanów do picia win loarskich. Aczkolwiek sam chciałby jeszcze więcej w tym winie bezkompromisowego charakteru Północy.

5. Château Tailhas 2000 Pomerol

W tym przypadku “ikoną” jest nie tyle sam producent, co apelacja; jedna z najbardziej fantazmatycznych, wywołujących u koneserów metadrżączkę. Rocznik uznany za wybitny w Bordeaux. Wielka dla mnie niewiadoma, może czarny koń, może sucha figa naszej degustacji. 70% merlot, po 15% cabernet franc i cabernet sauvignon, fermentacja w kadziach betonowych (dobra, stara tradycja). Posiadłość leży na skraju Saint-Emilion, tuż przy legendarnym Chateau Figeac. W podglebiu występują słynne dla Pomerola pasma żelaza. Posiadłość notowana przez Parkera jako odpowiednik medokańskiego cru bourgeois.

Paru osobom wino smakowało, jednak z pewnością rozczarowało: nie dawało wyobrażenia ani o wielkości rocznika, ani o wielkości apelacji. Niezbyt czysty, „ugotowany” owoc i niepełna równowaga to podstawowe wady tego wina, które oczywiście miało swoją klasę, lecz niedostateczną wobec ceny i renomy. Sucha figa naszej degustacji...

6. Mas de Daumas Gassac 2003 Vin de Pays de l’Hérault

Pierwsze wino z przewagą cabernet sauvignon (ponad 80%, pozostałe niecałe 20% to grona kilkunastu odmian!), choć nie jest to szczep w Langwedocji zbyt istotny. Niegdyś najdroższe i najbardziej znane wino pozaapelacyjne, dzieło jednego z najbardziej emblematycznych winiarzy Francji, Aimé Guiberta. Jest on dziś, po niedopuszczeniu Mondaviego do zakupu ziem w Langwedocji, symbolem winiarstwa antyglobalistycznego. Winifikacja tradycyjna, bordoska, szkoła słynnego profesora Peynaud, najsłynniejszego enologa wszechczasów. Gwiazdka w przewodniku RVF.

Nowy rocznik na naszych półkach, o wiele lepszy od poprzedniego. Za kilka lat to będzie dużej klasy wino; uwodziło w nim połączenie elegancji, delikatności z pełnym, dojrzałym owocem.
Po słabym roku 2002, dobrych ale nie wybitnych 2000 i 2001 Aimé Guibert przedstawił wreszcie wino, które powinno za kilka lat potwierdzić wielką renomę posiadłości – choć pewnie nie dorówna legendzie 1986.


7. Chablis Grand Cru Bougros 2003 Domaine Bernard Defaix

Pierwsze dziś wino powstałe z gron chardonnay. Jedno z siedmiu grand cru w Chablis. To najbardziej mineralne z chardonnay świata, dzięki glebom wapiennym złożonym w dużej części z muszelek (słynne kimmeridgien), noszące wyjątkowo silne znamię terroir. Berdanrd Defaix (obecny w przewodniku RVF) jako jeden z nielicznych winiarzy w Chablis prowadzi winifikację na osadzie, co nadaje wino nieco większą krągłość i tłustość. Nie jest to Chablis w pełni klasyczne, zbliżone w stylu do południowych burgundów

Wino dobre, choć nie pozostające w pamięci. Ładna cytrusowa końcówka, mineralność mimo gorącego rocznika dobrze mówiły o charakterze chablis.

8. Clos Fourtet 1999 Saint-Emilion

Chateau Clos Fourtet to Premier Grand Cru Classé B, elitarne wino Saint-Emilion, bordoska pierwsza liga. W przeszłości miał słabsze okresy, od kilku lat mówi się o jego renesansie. Rocznik 99 nie był co prawda zbyt dobry, ale nie powinien przeszkodzić ujawnieniu klasy terroir (gleby piaszczyste na gliniasto-wapiennym podłożu). 72% merlot 22% cabernet franc 6% cabernet sauvignon. 80% nowej beczki, winifikacja tradycyjna, bez użycia nowych technik, ostatnio w Saint-Emilion bardzo rozpowszechnionych (jak np. mikroutlenienie). Dwie gwiazdki w przewodniku RVF.

Jedno ze zdecydowanie najlepszych win degustacji, ale też jedno z najlepszych win z Saint-Emilion z rocznika 1999, które udało się prowadzącemu zdegustować. Uderza bardzo mocno wybity na pierwszy plan charakter cabernet franc (nuty kredowe, lekko zwierzęce). Potężne, świetne wino, do picia dzisiaj, podczas gdy rocznik 1998 degustowany w Collegium Vini przy innej okazji (ENO3 Bordeaux 86-96-98) otworzy się dopiero za kilka lat.

9. Château Labegorce 1998 Margaux

Chateau Labegorce to cenione Cru Bourgeois, w tej chwili połączyło się ze swym sąsiadem Labegorce-Zédé. 60% cabernet sauvignon z tendencją zniżkową ostatnio, 35% merlot, 5% cabernet franc. Wedle ostatniej mody, część drugiej fermentacji w nowych beczkach. Margaux uchodzi za apelację dającą wina najbardziej w Medoku delikatne, ale Labegorce jest winem na ogół potężniejszym niż inne wina tej apelacji.

Dla prowadzącego degustację bardzo przyjemne niespodzianka : nie spodziewał się, że wino to może aż tak bardzo się spodobać. Mimo dość słabego rocznika, wino dojrzałe, lecz przede wszystkim uderza – typową dla apelacji – dużą finezją i znakomitą harmonią. W porównaniu z winem poprzednim, masywnym, choć w żadnej mierze nie ciężkim, Labegorce przyniosły doznanie lekkości.

10. Puligny-Montrachet Premier Cru Les Folatieres 2004 Domaine Jean Chartron

Biały burgund z najbardziej prestiżowej apelacji – nie licząc sąsiadujących z nią Grand Cru Montrachet. Les Folatieres to jedno z najlepszych Premier Cru. Puligny z tej posiadłości z roku 1995, degustowane niedawno podczas degustacji ENO 3 był jednym z wydarzeń spotkania. Typowa winifikacja burgundzka, z użyciem batonnage.
Cytacja w RVF.

Wino niemowlę, bardzo dobre, jeszcze mało wyraziste, lecz z dużym potencjałem. W znakomitej, delikatnej, lecz mocno zaznaczonej końcówce ujawnia się od razu charakter apelacji, w której powstają jedne z największych białych win świata.

11. Jadis 2001 Domaine Leon Barral Faugères

Powrót do Langwedocji, lecz tym razem w jej wydaniu lokalnym: wino pochodzi z typowych odmian langwedockich: syrah 10%, carignan 50%, grenache 40%. Barral jest jednym z najbardziej radykalnych i ekscentrycznych winiarzy Francji. Uprawa biodynamiczna. Wino butelkowane i produkowane bez użycia siarki. Jadis to najlepsze wino Barrala, obok Valinière, czystego mourvèdre. Barrala wielu winomanów uwielbia, uważa za najlepszego producenta w Langwedocji ale niektórzy też odrzucają.

Jak można było się spodziewać, wino niektórych zauroczyło (parę osób uznało je najlepsze z całej degustacji), innych odrzuciło. Mocno zwierzęcy, zredukowany, naznaczony bakteriami Brettanomyces i wysoką kwasowością lotną bukiet potrzebował wiele czasu, by się zharmonizować. Usta pełne, mięsisto-konfiturowe, przynoszące szczególne, oryginalne smaki w innych winach nie spotykane. Kochaj lub rzuć. Jeśli ktoś to wino pokochał, niełatwo go będzie przekonać do win klasycznych. To jak Ivo Pogorelič grający Chopina, jeśli jeszcze kto pamięta te czasy.

12. Domaine d’Andezon 2003 Côtes-du-Rhône

Wino jest wytwarzane przez jedną z najlepszych spółdzielni francuskich: Les Vignerons d’Estézargues. Domaine d’Andezon to pojedyncza winnica, gdzie uprawia się wyłącznie syrah.

Wino bardzo porządne, smaczne, bodaj najlepszy reprezentant tej wielkiej apelacji na naszym rynku, choć oczywiście nie ma klasy najlepszych czystych syrah powstających w Côte-Rôtie. Dobre wino w dobrej cenie, zwłaszcza we Francji.

13. Château La Louvière 1999 Graves

Wracamy do sauvignon blanc, tym razem w połączeniu z sémillon (15%). Klasyczny kupaż bordoski dla win białych (niekiedy dodaje się też muscadelle). La Louvière to od lat bardzo znana posiadłość, w apelacji Graves uważana na ogół za najlepszą.
Jedna gwiazdka w La Revue du Vin de France.
Dla Parkera posiadłość jest na poziomie 4-éme Grand Cru Classé. Wina fermentują w części w beczce, później ok. 10 miesięcy pozostają na osadzie w beczce.

Zupełnie inna interpretacja szczepu sauvignon blanc niż w degustowanym wcześniej winie loarskim. Z pozoru o wiele mniej efektowne: mniejsza kwasowość, aromaty beczkowe, ale to typowe wino dla białych bordeaux, wymagających lektury uważnej, nastawionej na nuty delikatne. Ciche z pozoru, ale dobre wino, nie rozczarowało.

14. Château Pibarnon 2000 Bandol

Bandol, malutka apelacja prowansalska, jest królestwem mourvèdre, trudnej odmiany, dla której bliskość morza jest zbawienna. Pibarnon – dwie gwiazdki w przewodniku RVF – jest dla wielu najlepszą posiadłością. Kupaż: 90% mourvèdre, 10% grenache.

Degustowane przez prowadzącego parę miesięcy wcześniej wino to w cuglach wygrało degustację, w której wzięło udział kilka znaczących butelek. Niestety weszło ono w fazę zamkniętą i mimo ewidentnej klasy, której nie można było przeoczyć, nie wywołało takiego wrażenia, jakie wywoła za roku lub dwa.

15. Domaine de Chevalier Pessac-Léognan 2002

Być może będzie to najlepsze wino tej degustacji. Apelacja Pessac-Léognan ma swoją klasyfikację, Domaine de Chevalier, jedna z najbardziej zasłużonych bordoskich posiadłości, jest w niej obecna tak w klasie win czerwonych, jak białych.
Dwie gwiazdki w przewodniku RVF, dla Parkera cru exceptionnel, równy Deuxième Grand Cru Classé. W ostatnich latach tutejsze wina białe (70% sauvignon, 30% sémillon) zbierają znakomite recenzje. Winifikacja w beczkach, klasyczna.
Wina obu kolorów są długowieczne; ostatnio piłem 1937 (czerwone) i 1967 (białe) znakomicie zachowane. 2002 otrzymał 94 punkty w Magazynie Wino.

Podobna historia co z winem poprzednim. Degustowane pół roku temu to jedno z najsłynniejszych obecnie białych win Bordeaux (łapie się na „pudło”) nieco rozczarowało, zwłaszcza bukietem, mocno zaznaczonym – mimo dekantacji – zapachem pieczarek, świadczących o jakiejś bakterii. Prowadzący degustację podejrzewa, że trafiliśmy na złą butelkę. Nie zmienia on jednak zdania, ze jest to jedno z 3-4 najlepszych białych win na naszym rynku: w ustach ujawniło swą fantastyczną, epicką masę i długość.

16. Château d’Aydie 2001 Madiran

Tym razem wkraczamy do królestwa tannatu, lokalnego szczepu podpirenejskiego, uprawianego na większą skalę jedynie tutaj, w apelacji Madiran - oraz w Urugwaju.
To odmiana bardzo twarda, wymagającą niegdyś od win wielu lat leżakowania. Później nauczono się ją „zmiękczać” (to tutaj wymyślono technikę mikroutlenienia). Aydie jest - obok win Alaina Brumonta - liderem apelacji. Do tannata dodaje się nieco cabernet sauvignon i cabernet franc.

Tym razem żadnych złych niespodzianek; połączenie potęgi i harmonii; mimo wysokiej zawartości alkoholu, wino dobrze zrównoważone, nie uderzające swymi ponad 14 procentami alkoholu. Bardzo dobra relacja jakości do ceny.

17. Chardonnay Pol Roger1996 Champagne

Zdecydowanie jedna z najlepszych wielkich posiadłości szampańskich. Dwie gwiazdki w przewodniku RVF. Rocznikowe chardonnay Pol Roger’a jest jednym z najlepszych blanc de blancs, kto wie czy nie najlepszym. I choć ich najsłynniejszym winem jest cuvée Winston Churchill, prowadzący woli szampana degustowanego dzisiaj.

Bardzo rasowy szampan dla rasowego podniebienia, które lubi szampany z wysoką mineralnością i kwasowością. Dla dwóch osób najlepsze wino degustacji.

18. Pauillac 2002 Château Pichon Longueville Comtesse de Lalande

Wielka sława, Deuxième Grand Cru Classé. Jeden z nielicznych medoków, który już w młodości nadaje się do picia. Klasyczny kupaż bordoski, wykorzystujący aż 4 odmiany, co jest w tej chwili rzadkością. 35% cabernet sauvignon, 35% merlot, 12% cabernet franc, 8% petit verdot (jakim cudem daje to w sumie 100% wie tylko sam Marek Bieńczyk – uwaga korektorki). Zwraca uwagę duży udział cabernet franc i petit verdot – odmiany, której dodaje się w takich ilościach rzadko. Wielu, jak Parker, uważa, że posiadłość wytwarza wina na poziomie Premier Grand Cru Classé.

Wraz w winem Barrala wino to okazało się zwycięzcą naszego spotkania. Bo też inaczej być nie mogło: Pichon należy do absolutnej światowej czołówki i potwierdził swój mit. Warto zwrócić uwagę, że mimo bardzo młodego wieku, nadawało się ono – co jest w Bordeaux przypadkiem rzadkim – już do picia. Piękne garbniki, wszystko dobre. Rocznik 2002 - niekorzystny dla merlota - spowodował zwiększenie udziału cabernet sauvignon. Jedno ze zdecydowanie najlepszych win bordoskich dostępnych obecnie na naszym rynku.

19. Château Myrat 1999 Sauternes

85% sémillon, reszta to sauvignon i muscadelle. Sauternes w rejestrach dość potężnych, posiadłość odnotowana w przewodniku RVF, Deuxième Grand Cru Classé. Najnowsze roczniki coraz lepsze, co wynika także z faktu, że krzewy zaczynają się starzeć: w roku 1976 wyrwano tu krzewy w przekonaniu, że przed winami słodkimi nie ma przyszłości. Nowe krzewy posadzono dopiero w roku 1990.

Niestety, młode krzewy okazały się jeszcze za młode. Dla prowadzącego degustację spore rozczarowanie, nieudany sauternes: brak koncentracji, niedojrzałość owoców, za mało szlachetnej pleśni.

powrót do strony głównej