o nas kursy dla firm karty CV enoturystyka wydarzenia czytelnia informator

ďťż
SZKOLENIA DLA FIRM
• Komentowane
  degustacje win

• Degustacje na opak
• Komentowane kolacje
• Indywidualne szkolenia
  winiarskie

• Wyjazdy z winem w tle

KURSY WIEDZY O WINIE
• ENO 1W - info, program
Zgłoś się na kurs
Regulamin ENO1

• ENO 2 - info
Regulamin ENO2/ENO3/ENO4

Archiwum kursĂłw

Numer konta
   bankowego


KURS W PREZENCIE

NAJBLIĹťSZE KURSY PODSTAWOWE
WARSZAWA WARSZAWA
• 14/15 maja 2016 rezerwuj
wolne miejsca: 10
Wojciech BOŃKOWSKI
GRECJA - kurs ENO 2
Warszawa, 13.05.2006


Po długich staraniach wyżej podpisanego, 13 maja 2006 odbyła się w Warszawie degustacja 20 czołowych win greckich w ramach kursów ENO2. Piętnastce zebranych z tej okazji winomanów przedstawiłem autorski wybór win białych i czerwonych, wytrawnych i słodkich, z górzystej Macedonii, starożytnych winnic Peloponezu, zielonej Kefalinii i skalistej Santorini, od najbardziej uznanych greckich producentów.

Degustacja stała się okazją do zaprezentowania obecnej kondycji winiarstwa greckiego, wielu wybitnych win w starszych, historycznych rocznikach, a dla zebranych - mam nadzieję - do zrewidowania szkodliwego głównie dla nas stereotypu, wedle którego w Grecji dobrych win nie ma, a nawet w najlepszych hotelach kupić można tylko retsinę i wina półsłodkie (taką opinię wygłosił jeden z uczestników, na szczęście przed degustacją).

Winiarska Grecja ma bowiem wiele do zaproponowania, a wysiłek dowartościowania – po stuleciach upadku – jej starożytnej tradycji winiarskiej zaczyna przynosić pierwsze efekty. Pod względem bogactwa swoich rdzennych szczepów (jest ich prawdopodobnie ponad tysiąc!) i zróżnicowania terroir Grecja nie ma sobie równych, a postępy młodego pokolenia dynamicznych producentów pozwalają – pomimo wciąż nierozwiązanych problemów strukturalnych – optymistycznie patrzeć w przyszłość. Szkoda, że polski miłośnik wina przekonać się o tym nie ma okazji, bowiem nasi importerzy uparcie powtarzają, że win greckich “sprzedać się nie da”. Na szczęście wina przedstawione na degustacji ENO2 ze znalezieniem amatorów w Polsce raczej nie miałyby problemów, a przykład kariery win austriackich i węgierskich – kilka lat temu także “niesprzedawalnych” - świadczy, że i importerzy czasem się mylą.

Lyrarákis Kotsifáli 2004
Lekkie wino regionalne z Krety miało w kluczu świeżości i radosnego owocu otworzyć degustację, dzierżąc zarazem sztandar obiecującej, na razie jednak rzadko winifikowanej na wino odmianowe Kotsifáli. Na pewno okazało się podręcznikowym przykładem swego szczepu: bardzo ciemny kolor, mocne, wręcz agresywne aromaty czerwonych owoców (zwłaszcza malin), a także farby, oraz wysoka kwasowość przy pewnym niedostatku ciała - brak ten na Cykladach równoważy się zwykle sporym dodatkiem szczepu Mandilariá.

Ktíma Mercoúri 1997
Posiadłość zalozyl w 1870 r. Theódoros Mercoúri, który z północnych Włoch sprowadził szczep Refosco. Z niego właśnie - z 15-procentową domieszką jońskiego Mavrodáphne - powstaje to autorskie, niezbyt ciężkie wino. Sprowadzony z piwnic producenta rocznik 1997 mógł zachwycić stopliwością i harmonią. W niezwykłym bukiecie doszukiwaliśmy się nut miodu wrzosowego, balsamicznego drewna i wiśniówki, a na podniebieniu zaskakiwała żywa kwasowość i werwa tego przecież niemłodego wina.

Papantónis Méden Ágan 1997
To jedno z moich ulubionych win greckich. Antónis Papantónis z siostra Kalliópe na 7 hektarach winnic w apelacji Neméa uprawiają szczep Aghiorghítiko. Ten dominujący na Peloponezie szczep porównuje się często do Merlota, choć w interpretacji Papantonisów jest to raczej Sangiovese - wysoka kwasowość, średnie ciało, prosty owocowy bukiet, na pierwszy plan wysuwa się faktura garbników i nienaganna jakość owocu. Rocznik 1997 to obok 1999 i 2003 najbardziej udane Méden Ágan, wino wciąż pełne wigoru.

Ktíma Gaía Neméa 1998
Należąca do znanych greckich enologów Yiannisa Paraskevopoulosa i Leona Karatsalosa posiadłość Gaía jest jedną z najbardziej uznanych i modnych w całej Grecji. Na Santorini powstają dobre wina białe Thalassítis, zaś w Nemei - przekonująca seria win od różowego ‘14-18h’ do czołowego Ktíma Gaía. Ten niezbyt medialny rocznik (znacznie sławniejsze są 1997 i 2000) przyniósł wino wciąż młode i dalekie od dojrzałości, niezbyt aromatyczne (bukiet nie jest zwykle najmocniejszą stroną Aghiorghítiko), natomiast ze znakomitą koncentracją i jakością owocu w ustach, lekko zmiękczonych od starzenia w nowych beczkach. Wino powszechnie uznane za jedno z najlepszych czerwonych degustacji.

Ktíma Pavlídi Dráma 2004
Przenosząc się z Peloponezu do północnej Grecji zaprezentowałem autorską kompozycję Cabernet Sauvignon, Merlot i starożytnego Limnió od jednego z najmodniejszych obecnie producentów i regionów. Położona we wschodniej Macedonii Dráma od zaledwie kilku sezonów gości na winiarskich salonach, ale pod względem jakości swych win zaliczana jest do greckiej czołówki. Christós Pavlídis lubi wina nowoczesne, ze szczodrą obecnością beczki, skoncentrowane, zmysłowe.

Ktíma Doúgou Méth’ymon 200
2 Jeden z najlepszych debiutów ostatnich lat. Dimítris Doúgos jest jaskółką nowej wiosny w podupadłej apelacji Rapsáni na stokach Olimpu. Przedstawiłem jego skomplikowany kupaż obu Cabernetów, Merlot, Syrah i Grenache z tradycyjnymi odmianami Limnió i Batíki. Wino korzenne, mocno owocowe, odznaczające się świetną równowagą w ustach, pełne, dopracowane, z dobrą pestkową końcówką.

Ktíma Melitzáni Náoussa 2003
Kolejne dwa wina reprezentowały czołowy szczep Grecji północnej - Xynómavro. Porównywany zależnie od fantazji do Pinot Noir, Nebbiolo, Syrah i odmian portugalskich, odznacza się jasną barwą, mocną kwasowością i garbnikami oraz pięknym bukietem z nutami kwiatów i malin. I dokładnie taka (może poza kwiatowością, którą zastąpiły zapachy miodowe) okazała się dość prosta, ale poważna Naoussa 2003 od tradycyjnego producenta Melitzánis.

Ktíma Kir-Yiánni Náoussa Rámnista 1997
Znów sięgnęliśmy po Náoussę, tym razem po dojrzały rocznik czołowego wina w tej apelacji i jednego z najlepszych w całej Grecji. Xynómavro z parceli Rámnista z glebą gliniastą mogło zachwycić rozłożystym kwiatowym bukietem i znakomitą obecnością w ustach, gdzie rej wodziły wciąż mocne garbniki. Wino potrzebuje obecnie kilku godzin dekantacji i ma dekadę dalszego dojrzewania przed sobą.

Ktíma Gerovassilíou Syrah 2003
Degustację win czerwonych zakończyliśmy macedońskim Syrah od zasłużonego dla greckiego winiarstwa enologa Evánghelosa Gerovassilíou. Wino jednym głosem zdobyło tytuł najlepszej czerwonej butelki tego dnia. Było nieprzyzwoicie wręcz hedonistyczne, z nutą prażonych orzechów i roztopionej czekolady w bukiecie i niemal idealną równowagą w skoncentrowanych ustach. Sądząc po tym winie Syrah ma w Grecji ogromny, dorównujący północnej części doliny Rodanu potencjał.

EASS Samos Anthemís 1996
Grecja słynie z muszkatów - tu ten szczep najpewniej się narodził i stąd przez stulecia pochodziły najlepsze jego wersje. Najsłynniejszy jest muszkat z egejskiej wyspy Samos. Miejscowa spółdzielnia wszystkie wina produkuje z suszonych na słońcu gron, natomiast rozróżnia wina wzmacniane alkoholem i słodkie naturalne. Czołowa etykieta firmy Anthemís to przykład tej pierwszej techniki, starzony w beczce przez pięć lat (w przypadku degustowanego przez nas starszego rocznika kolejne cztery w butelce). Wino eleganckie, stopione, z ewoluowanym bukietem (nuty herbaciane) i orzechową końcówką rancio, przypominało dobry Moscatel de Setúbal.

Spiliópoulos Mavrodáphne de Patras Nyx
Słodkie Mavrodáphne z północno-zachodniego Peloponezu tradycją sięga XIX wieku, gdy (na podstawie tradycyjnego w tych stronach wina półsłodkiego) wymyślił je niemiecki przedsiębiorca Wilhelm Clauss. Uważane za najlepszy przykład stylu oksydatywnego Mavrodáphne (obecnie coraz częściej produkowane jest wino krótko starzone w beczkach, w stylu porto vintage) wino Nyx podobało się dzięki swej stonowanej słodyczy i ładnym nutom figowym, ale brakowało mu ekspresji dwóch pozostałych win słodkich.

Antonópoulos Mantinía 2005
Mantinía to ważne wykopaliska z epoki klasycznej oraz apelacja dla win białych, położona na wapiennym płaskowyżu w peloponeskiej Arkadii. Wina, oparte na szczepie Moschofílero, są lekkie (11-12,5o alkoholu), bardzo aromatyczne, z charakterystycznym różanym bukietem i dobra kwasowością. Wino znanego producenta z Achai Antonópoulosa powstaje z gron skupowanych od drobnych hodowców, ale dobrze streszcza styl i charakter Mantiníi.

Tetrámythos Patras 2004
Apelacja Patras obejmuje wapienne winnice powyżej tego miasta, położone na dużych wysokościach (nawet do 900 metrów n.p.m.), zwykle z ekspozycją północną. Pozwala to na długie dojrzewanie białego szczepu Rodítis. Ostre, kwasowe wina z Patras są doskonałym towarzystwem do owoców morza. Niewielki, ale wysoko notowany producent Tetramythos robi jedno z najlepszych w tej niedocenianej apelacji.

Creta Olympias Pezá Xerolithiá 2005
Ten duży producent z Krety od kilku lat butelkuje oddzielnie selekcje gron z najstarszych, najlepiej położonych na kamienistych glebach winnic: czerwone Mirámbelo i białe Xerolithiá. To ostatnie powstaje z mało poważanej, ale przy odpowiednich wysiłkach zdolnej do ciekawych win odmiany Vilána. Wino jest chłodne, mineralne, z nutami niemal słonego terroir.

Gentilini Robola de Cephalonia 2004
Gentilini to najlepsza posiadłość na Kefalinii, jednej z siedmiu Wysp Jońskich, ongiś słynących ze swoich win (zwłaszcza białych), dziś podupadłych. Specjalnością Kefalinii, gdzie zachowało się kilkadziesiąt szczepów rdzennych, jest biała Robola, szczep prawdopodobnie przywieziony przez rządzących tu pięćset lat Wenecjan. Wino dość bogate, z nutami jabłek, miodu i pieprzu, okazało się jednym z ulubionych win białych uczestników kursu.

Ktíma Gerovassilíou Malagouziá 2005
Kolejne dwa wina białe reprezentowały Grecję północną. Po raz drugi sięgnęliśmy po wina znanego enologa Evánghelosa Gerovassilíou. Po znakomitym Syrah do kieliszków trafiła rzadka Malagouziá. Gerovassilíou uratował ten szczep od zagłady i wylansował go jako gwiazdę współczesnego winiarstwa greckiego. Mocno zbudowane, fermentowane w nowych beczkach, które jednak nie przyćmiewają jego szczepowej ekspresji. Wino cieszyło podniebienia dojrzałymi nutami brzoskwiń i jedwabistą fakturą, przypominającą Viognier. Jednym głosem obwołane zostało najlepszym białym degustacji, dając Gerovassiliou podwójną koronę.

Ktíma Álpha Amíndeo Sauvignon Blanc 2005
To bardzo obecnie modne i medialne wino powstaje w nowo założonej (od 2002 roku) posiadłości Álpha w izolowanej apelacji Amíndeo w zachodniej Macedonii. Wapienne podłoże i późny zbiór dają wino potężne (blisko 14o alkoholu), likierowo-cytrusowe, o zapachach przypominających raczej ambitne białe Bordeaux czy Pouilly-Fumé niż Nową Zelandię. Na tle najlepszych win białych degustacji brakowało mu nieco finezji i równowagi.

Páris Sigálas Santorini 2003
Santorini (nazwa pochodzi od imienia św. Ireny, nazwa grecka wyspy: Tera/Thira) to być może mityczna Atlantyda. Wyspa powstała w wyniku apokaliptycznej erupcji wulkanu, najprawdopodobniej pomiędzy 1650 a 1600 rokiem p.n.e. Na wulkanicznej skale pokrytej cienką warstwą pyłu odbywa się "winiarstwo bohaterskie"; dla ochrony winorośli przed szalejącymi wiatrami wokół każdego krzewu buduje się niskie murki lub plecie wiklinowe koszyczki. Páris Sigálas od lat jest najbardziej cenionym producentem tego wspaniałego wina białego ze szczepów Assýrtiko, Aïdáni i Athíri, a w roczniku 2003, fenomenalnie wyrazistym, słono-mineralnym, potężnym, ale świeżym jak źródlana woda, sięgnął szczytów.

Haridímos Hatzidákis Santorini Nichtéri 2003
Jako kontrast do chłodno-mineralnej interpretacji Sigálasa zaprezentowałem wino z późnego zbioru, fermentowane częściowo w beczkach, od drugiej gwiazdy apelacji Santorini. Jest to właściwie wytrawne wino likierowe (niemal 16o alkoholu), o wspaniałej głębi, już dziś przystępne, choć wymaga dwóch godzin napowietrzenia w karafce. Duże i rzadkie zwierzę - wielu podobnych win w Europie nie ma.

Ktíma Arghyroú Santorini Vinsanto 1986
Degustację zakończyliśmy najdroższym i najbardziej mitycznym winem greckim. Vinsanto to słodkie wino z Santorini, robione z gron suszonych na słońcu i długo starzone w beczce. Jak długo, zależy od cierpliwości i odwagi producenta. Rodzina Arghyrós ma tej cierpliwości najwięcej i wychowuje swoje wino w beczce przez, bagatela, siedemnaście lat. Mocno oksydowane zapachy i uderzająca kwasowość Assýrtiko złagodzone są tu patyną wieloletniego dojrzewania, nutami suszonych moreli, fig, miodu, karmelu, orzechów, rozmarynu, orchidei… Degustację ENO2 Grecja zakończył pięciominutowy finisz tego niezapomnianego wina.

powrót do strony głównej