o nas kursy dla firm karty CV enoturystyka wydarzenia czytelnia informator

SZKOLENIA DLA FIRM
• Komentowane
  degustacje win

• Degustacje na opak
• Komentowane kolacje
• Indywidualne szkolenia
  winiarskie

• Wyjazdy z winem w tle

KURSY WIEDZY O WINIE
• ENO 1W - info, program
Zgłoś się na kurs
Regulamin ENO1

• ENO 2 - info
Regulamin ENO2/ENO3/ENO4

Archiwum kursów

Numer konta
   bankowego


KURS W PREZENCIE

NAJBLIŻSZE KURSY PODSTAWOWE
WARSZAWA WARSZAWA
• 14/15 maja 2016 rezerwuj
wolne miejsca: 10

Wina Nowego Świata - porównanie: Ameryka Północna (Stany Zjednoczone), Ameryka Południowa (Chile), Australia, Południowa Afryka - fragmenty wykładu:

WINA NOWEGO ŚWIATA

Wojciech Gogoliński

Wina Nowego Świata to popularne, zbiorcze określenie pozaeuropejskich państw winiarskich, głównie byłych kolonii europejskich, zakładanych mniej więcej od XV wieku, gdzie kulturę uprawy winnej latorośli wprowadzili kolonizatorzy. Termin ten przeciwstawia się Staremu, europejskiemu Światu. Określenie „Nowy Świat” łączy się jednak bardziej z czasami współczesnymi, a zwłaszcza z ogromnym wpływem nowoczesnego winiarstwa kalifornijskiego i australijskiego na europejską kulturę uprawy winorośli i rozwój nowoczesnej technologii, z której czerpie także stary kontynent. Z początku termin był używany raczej w znaczeniu lekceważącym, czy też protekcjonalnym.

„(...) wino pojawiło się państwach Nowego Świata spontanicznie z kilku powodów. Przede wszystkim był to najbardziej podstawowy napój, konsumowany w tamtych czasach na co dzień. Wino było też potrzebne do celów misyjno-religijnych i medycznych. (...) Dlatego uprawa winorośli dla konkwistadorów była sprawą priorytetową.”

„...podstawową filozofią Nowego Świata - przynajmniej na początku - był wyrób dużej ilości taniego, dobrego wina i temu celowi podporządkowano wszystkie prace wykonywane zarówno w winnicy, jak i winiarni. Niezależnie od technologii produkcji, dojrzewania, użytych beczek, rodzaju gleby czy klimatu, ani od tego, gdzie się dane wino produkuje.”

„...w czasie zbiorów i winifikacji w wytwórniach Nowego Świata zwraca się znaczną uwagę na ochronę owoców, moszczu i wina przed tlenem. Winogrona zwozi się bardzo szybko, a same zbiory coraz częściej przeprowadza w nocy lub przed świtem, tak by owoce były chłodne i zachowały jak najwięcej związków aromatycznych.”

Stany Zjednoczone

„(...) w Europie obowiązywała bowiem zgodna z „duchem czasu” słynna maksyma barona Philippe'a de Rothschilda, który w roku 1972 stwierdził: »Wina amerykańskie mają jedną cechę wspólną: wszystkie smakują, jak coca-cola«”.

„(...) w maju 1976 roku (...) w paryskim hotelu Intercontinental komisja najlepszych francuskich kiperów w ciemno oceniała 20 win z obu krajów; 10 białych i tyleż samo czerwonych. Butelki były oklejone, a kolejność ich podawania utajniona przed degustującymi. Gdy ogłoszono wyniki, życie we Francji zamarło: w obu kategoriach (białe i czerwone) zwyciężyły wina kalifornijskie. W ciągu następnych dni we francuskich mediach rozegrał się „horror”: agencje podawały te wyniki jako sensację dnia, pojawiły się tysiące komentarzy, zastrzeżeń, oskarżeń i podejrzeń.”

fot.Beringer
fot. Beringer
Australia

„Na początku lat 80. wartość rocznego eksportu win australijskich wynosiła 8 mln $ rocznie, w roku 2000 przekroczyła wielkość 1 mld $. (...) prawie połowę australijskich winnic zasadzono w ciągu ostatnich 5-6 lat. (...) wzrost eksportu w latach w latach 1999-2000 wyniósł 36%!”

Chile

„okres rządów socjalistycznego prezydenta Salvadore Allende (1970-73) omal nie skończył się tragedią - władze dążyły do nacjonalizacji winnic i zaczęły wprowadzać do firm winiarskich państwowych zarządców, którzy mieli przygotować ich „reformę”.

„(...) Badania naukowe, przeprowadzone przez naukowców z uniwersytetu w Glasgow, dowiodły, że wina chilijskie zawierają przeciętnie dziesięciokrotnie więcej przeciwutleniaczy od win z innych rejonów świata.”

Republika Południowej Afryki

fot.W. Gogoliński
fot. Wojciech Gogoliński
„Pierwsze wino [w południowej Afryce] z nowo posadzonych krzewów uzyskano w roku 1659. Drugiego lutego tego roku Jan van Riebeeck [pierwszy gubernator Kraju Przylądkowego] zapisał w swym dzienniku „Dziś, niech Bogu będą dzięki, otrzymaliśmy wino z pierwszych przylądkowych winogron”. Było to ciekawe i wielkie wydarzenie jednocześnie, bowiem Holandia nie miała przecież żadnych tradycji winiarskich!”

„(...) ale [okręg] Stellenbosch jest z nich najbardziej kosmopolityczny, żywiołowy, otwarty na wszystko co nowe i pełen pulsującego życia winiarskiego. To tutaj zjawiło się wielu młodych, zagranicznych inwestorów, ściągając za sobą enologów/winemakerów, z głowami pełnymi nowych pomysłów i otwartych na eksperymenty. W 300-letnim okręgu winiarskim, pośród starych, wiekowych farm winiarskich, zaczęły wyrastać nowoczesne, ekstrawaganckie zabudowania - autorstwa niektórych nie powstydziliby się twórcy serialu Star Trek. Przez okręg przewija się rocznie ponad półtora miliona turystów. Wśród nich spotkać można francuskich i amerykańskich enologów, szwajcarskich finansistów, niemieckich przemysłowców, a także Afrykanów z innych części Afryki Południowej, szukających miejsc odpowiednich pod winnice.”


powrót do strony głównej